Osiąganie celów to ciągła walka z samym sobą i otoczeniem.

Zakładam, że wyznaczyliście już cele (dla siebie lub dla Waszego zespołu), opracowaliście harmonogram i przystąpiliście do jego realizacji. Dlatego dzisiaj parę słów o naszych silnych i słabych stronach, których musimy być świadomi, aby wytrwać realizując nasze cele. Skoncentruję się tutaj na niebezpieczeństwach, których musisz się wystrzegać oraz cechach, które są niezbędne do podążania wyznaczoną drogą. Pisząc niebezpieczeństwa mam na myśli wewnętrznych sabotażystów, którzy kryją się w Twojej głowie, a ujawniają się w formie wymówek. Wymówki to też odruch obronny pracowników, którym wyznaczyłeś cele, a te w większości przypadków prowadzą do wprowadzania zmian.

Uwaga: Koncentruję się tutaj wyłącznie na wymówkach, a nie realnych przeszkodach, które są naturalną częścią każdego projektu i na które powinniśmy reagować na bieżąco po ich wystąpieniu. Nie dotyczy to również uzasadnionych uwag zgłaszanych przez fachowców, którzy zostali pominięci na etapie planowania celów. Te uwagi po prostu trzeba wysłuchać i jeżeli istnieje taka konieczność uwzględnić w procesie zmian.

Każde wyjście z naszej strefy komfortu automatycznie uruchamia w naszym mózgu mechanizm obronny – czyli reakcje strachu przed nowym i nieznanym. Przedstawione wymówki usłyszysz nie tylko u siebie (w swoich myślach), ale również od Twoich współpracowników, którym wyznaczyłeś zadania do realizacji w ramach opracowanych harmonogramów. Poniżej omówię najczęstsze wymówki, którymi usprawiedliwiamy się przed zaangażowaniem w realizację celów i które obniżają naszą skuteczność.

Pamiętaj kiedy zaczniesz ich używać lub usłyszysz je od innych to prawdopodobnie cele, które wyznaczyłeś sobie lub innym:

  • zostały nieprawidłowo zapisane lub przekazane,
  • są niezrozumiałe,
  • ich poziom trudności jest niedopasowany do danej osoby – są zbyt mało wymagające, lub zbyt ambitne, a tym samym nie będą osiągane,
  • nie są ważne dla Ciebie lub Twoich współpracowników,
  • nie zapewniłeś odpowiednich narzędzi lub zasobów do ich realizacji.

Co to oznacza dla Ciebie? Niestety, w większości przypadków powrót do poprzednich etapów, ponowna analiza całego procesu i wprowadzenie odpowiednich korekt w formułowaniu celów.

Najczęściej spotykane wymówki i jak sobie z nimi radzić:

  1. Nie mam na to czasu.

Oczywiście z natury każdy z nas broni się przed nowymi obowiązkami i zadaniami, więc to jest najczęściej spotykana odpowiedź, przy wdrażaniu jakichkolwiek zmian organizacyjnych. W takim przypadku należy przeprowadzić szczegółową analizę dotychczasowych zadań, wykorzystując proste narzędzia do zarządzania sobą w czasie. Ich opis znajdziesz tutaj: http://swiadomy-lider.pl/metody-planowania-czasu/

Pozwoli to na likwidację niepotrzebnych zadań, które obecnie wykonuje pracownik, delegowanie zadań na innych pracowników, a w to miejsce można wstawić nowe zadania.

  1. To się nie uda.

Ciekawe….. bardzo często bywa tak, że jeszcze nic nie zrobiliśmy, a już wiemy, że się nie uda. Zakładając, że nie mamy do czynienia z osobą w stylu marudy ze smerfów, to powinniśmy za pomocą serii pytań „dlaczego” poznać prawdziwą przyczyną obaw tej osoby. To pozwala na przedstawienie drugiej stronie argumentów pozwalających na przekonanie jej do wprowadzenia danej zmiany.

  1. Po co to zmieniać – zawsze tak się robiło i było dobrze.

Osiąganie celu najczęściej jest bezpośrednio powiązane z wprowadzaniem określonych zmian. Zawsze musimy pamiętać, że sytuację firmy postrzegamy inaczej w zależności od miejsca które dany pracownik zajmuje w strukturze organizacyjnej firmy. Wynika to przede wszystkim z dostępu do informacji. Po prostu, czym wyżej w strukturze organizacyjnej znajduje się dana osoba, tym ma większy dostęp do informacji z zakresu funkcjonowania i wyników całej firmy. Z punktu widzenia poszczególnych stanowisk pracy, czasami sytuacja w firmie jest niezmienna, więc wprowadzanie innych metod działania wydaje się niepotrzebne. W takim przypadku należy dokładnie wyjaśnić jak mają wyglądać zmiany na danym stanowisku i co przyniosą firmie. Tak naprawdę trzeba pokazać szczegółowo proces przyczynowo – skutkowy, czyli jak wynik pracy na danym stanowisku wpływa na wyniki firmy.

  1. To nie ma sensu.

Ta wymówka podobnie jak poprzednia powiązana jest z brakiem zrozumienia danej zmiany przez poszczególnych pracowników. Może też wynikać z nieprawidłowo sformułowanego celu, który przez to jest niezrozumiały dla pozostałych członków organizacji. Podobnie jak w poprzednich przypadkach poprzez cały ciąg pytań „dlaczego” należy dotrzeć do prawdziwych przyczyn niezrozumienia celu przez pracownika. Poznając prawdziwą przyczynę oporu pracownika, albo wyjaśniamy przyczyny i korzyści zmian, albo przeformowujemy cel.

  1. Tego się nie da zrobić.

W tym przypadku od razu należy zadać kilka pytań „dlaczego”, co spowoduje, że dotrzemy do prawdziwej przyczyny. Oczywiście nie wykluczam, że faktycznie Ty lub inna osoba uzasadnią logicznie i wymiernie, że wprowadzenie danego rozwiązania jest niemożliwe, ale w większości przypadków stoi za tym inna przyczyna. Przede wszystkim, podobnie jak we wszystkich powyżej strach przed nieznanym.

 

Słysząc takie wymówki, zawsze dąż do ich doprecyzowania, zamieniaj je na fakty, dochodząc do realnego problemu, który możesz rozwiązać. Sformułowanie „nie, bo nie” nie pozwala na dotarcie do sedna problemu, co powoduje, że nie możesz nic z tym zrobić, aby to zmienić, więc cel pozostanie nieosiągnięty.

 

Na zakończenie jeszcze parę słów o cechach które musisz posiadać zarówno Ty jak również Twoi pracownicy, aby osiągać wyznaczane cele. Jako lider musisz jednak mieć świadomość, że to Ty prowadzisz ludzi i od Ciebie oczekują, że zapewnisz im wsparcie i poczucie bezpieczeństwa.

Osobiście uważam, że nie ma nic gorszego dla pracownika jak obserwowanie szefa, który nie wie co dalej robić, boi się i unika odpowiedzialności, unika podejmowania decyzji, zmienia co chwilę zdanie, a do tego nie wierzy, że coś się może udać.

Dlatego jako lider MUSISZ cały czas doskonalić w sobie wymienione cechy. Jak w każdym przypadku w zależności od opracowania znajdziecie inną listę wymaganych cech. Na pewno też potrzebne, ja jednak bazuję na moim doświadczeniu, które pokazało mi, że wymienione poniżej cechy są najważniejsze i niezbędne do tworzenia i prowadzenie skutecznych zespołów:

  1. Wiara – musisz wierzyć, że jesteś w stanie osiągnąć wyznaczony cel.
  2. Pewność siebie – musisz być pewny swoich umiejętności.
  3. Wytrwałość – nie wszystko udaje się od razu zrobić, dążenie do celu to podróż, więc na żadnym jej etapie nie możesz się poddać.
  4. Zdecydowanie – podejmuj decyzje, nie przeciągaj ich w czasie i nie wahaj się całymi dniami. Nie zmieniaj co 5 minut swojego zdania. Pracownik oczekuje od Ciebie konkretnej informacji.
  5. Odpowiedzialność – bierz odpowiedzialność za swoje decyzje. Nie przerzucaj odpowiedzialności na Twoich ludzi, bo stracisz ich szacunek.
  6. Konsekwencja – każda wprowadzona zmiana zanim stanie się nawykiem w organizacji musi być cały czas nadzorowana. Wszyscy uczestnicy organizacji muszą przestrzegać ustalonych zasad, każde odstępstwo powoduje ryzyko szybkiego powrotu do dawnego stanu.

Zawsze będą pojawiać się chwile zwątpienia, ale to mają być tylko chwile i nie możesz zamieniać ich w nawyki. Pamiętaj, realizując wyznaczone cele cały czas obserwuj osiągane wyniki i na bieżąco wprowadzaj odpowiednie zmiany.

Staraj się na bieżąco tłumaczyć swoim współpracownikom przyczyny Twoich decyzji. Zawsze będziesz słyszał wymówki, ale ciągłe doskonalenie swojego charakteru pozwoli na ich przezwyciężenie, a także na kształtowanie postaw, zachowań i przekonań Twoich współpracowników. Silny i skuteczny zespół to gwarancja sukcesów.

[custom-facebook-feed]